Opowieść o tym jak QWAKI na imprezie charytatywnej pokazały magie kartonu

0
51

W minioną sobotę w domu kultury na warszawskim Ursynowie odbyła się impreza ,,piknikowa” ogólnodostępna połączona z aukcją charytatywną. Głównym celem była zbiórka pieniężna na leczenie dla 9-letniego Dawida chorującego na nowotwór.

Było dużo atrakcji sportowych, muzyki itp. atrakcji. W ramach warsztatów dla dzieci organizatorzy przewidzieli mini wystawę oraz pokaz klejenia modeli plastikowych i kartonowych. Z ramienia dzielnicy Ursynów temat warsztatów realizował Michał Masłowski, bardzo sympatyczny osobnik, prywatnie modelarz plastikowy. I to on zaprosił kartonową grupę QWKAK do współpracy. Oczywiście do tak szczytnego celu nie musiał nas namawiać ,wystarczył jeden telefon.
Tak więc w sobotę grupa specjalna QWAK-ów w liczbie dwóch ( ja+ Zetpt) stawiła się na imprezie z kilkoma modelami zabranymi wcześniej z gabloty na Działdowskiej, kilkoma wycinankami oraz zestawem narzędzi. Na miejscu okazało się, że pokaz modelarstwa ma też zachęcić dzieciaki do zapisywania się na zajęcia do nowopowstającej sekcji modelarskiej.
Nasz opiekun już zdążył sie wystawić,dla kartonu zostawiając uczciwie drugą połowę stołu.
Jak widać w szlachetnej sprawie plastik i karton zgodnie koegzystują.
Niejako z marszu wystawiliśmy na aukcję charytatywną cztery wycinanki z WAK-u i Answera. Aukcją dowodziły cztery panie stanu wolnego duchownego. Sympatyczne osoby z uśmiechem podziękowały dwoma znanymi słowami za wystawione wycinanki.
Zetpt-uś tak się poczuł natchniony do działania, że po rozstawieniu mini wystawki rozpoczął w podziękowaniu sklejać model kapliczki, ale dzieciaki ciągle mu przeszkadzały na i nie ukończył niestety wiekopomnego dzieła. Wystawione modele znalazły niebawem nowych właścicieli, a w skarbonce przybyło trochę grosza.
Obok Michał kleił plastikowy czołg/ w godzine sie uporał
A my z Zetptusiem wierni kartonowej materii lepiliśmy czołg z serii WOT/kapliczka była potem
Frekwencja oglądających była zmienna, w zależności od tego co działo się na głównej sali.
Generalnie cały czas ktoś nas podglądał, pytał, dotykał modeli, przeglądał wycinanki. I o to chodziło. Dodatkowo ,,złowiliśmy” 16 dusz spragnionych posmakowania modelarstwa do nowo powstającego kółka modelarskiego. Co z tego pospolitego ruszenia wyjdzie nie omieszkam powiadomić koleżeństwa w kolejnym wątku.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here